Święta, święta: trochę wolnych dni, wigilie klasowe, barszcz-sałatka-krokiet-ciasto… Prezenty, czerwone czapki z białymi pomponami, śnieg (a raczej jego brak). Bliscy: Rodzina, Przyjaciele, Dziewczyna, Chłopak…

Fakt, że w naszej szkole zaistniały akcje takie, jak “Szlachetna paczka” oraz dokarmianie godnych zwierzaków świadczą o Waszej wrażliwości i empatii. Cudowne, że pamiętaliście o tych, którzy Was potrzebują.

Tego właśnie chciałabym Wam życzyć (poza zwyczajowymi “zdrowych, spokojnych radosnych…”): abyście nigdy nie stracili, nie uśpili, nie zakneblowali tej części Was, która każe podzielić się z innymi groszem, uśmiechem, czy dobrym słowem. Nie zmieniajcie się!!! 🙂

Dla Was wszystkich: cudownych, wrażliwych Ludzi, dedykacja w postaci słów “Kolędy” Jacka Stęszewskiego. Oby wreszcie spełniło się życzenie, które Stęszewski wyśpiewuje w drugiej częście utworu….

“Lulajże Jezuniu na błękitnym puchu
Tam gdzie się zrodziłeś jest dziś strefa duchów

Korona którą miałeś z cierni z grzechów z brudu
Dzisiaj rozciągnięta jest na grzbietach murów

Lulajże Jezuniu nie patrz na to z góry
Jak w betlejemskim zgiełku szeleszczą mundury

Lulajże Jezuniu bajkę sobie wyśnij
Miast patrzeć jak rośnie ściana nienawiści

Lulajże Jezuniu nie patrz na nas brzydko
Spraw by Twoje tezy przeszły w rzeczywistość

Wszak Ty przecież umiesz wodę zmienić w wino
Spraw więc by zamienić tę nienawiść w miłość

Lulajże Jezuniu zamknij swoje oczy
Może znów cud się zdarzy pewnej cichej nocy

Lulajże Jezuniu perełko niebieska
I na znak pokoju rozkrusz mury getta”

About Author

Leave Comment